T14 ARMATA – nowy rosyjski czołg. Bać się czy nie?

Oto nadjeżdża, wyprodukowany w niżnym tagilu w rosji T14 ARMATA. Glowne dzialo ma 125mm srednicy przeznaczone do strzelania roznymi typami pociskow. Czyżby nowe zagrożenie dla NATO się szykowało? Rosyjscy projektanci chyba wzięli przykład z zagranicznych, bo umieścili amunicję w osobnym przedziale czołgu. Przedni pancerz jest podobno bardzo gruby a wieża czołgu jest sterowana z wnetrza czolgu i stanowi oddzielny modul. Zaloga znajduje sie w „kapsule” wewnatrz czolgu. Wnioskując po budowie czołgu rosjanom, chyba po raz pierwszy zaczęło zależeć na załodze….. amunicja w osobnym przedziale, gruby pancerz…. Ale czy jest się czym martwić? Podobno na przedpremierze czołgu wynikły jakieś problemy z czołgiem. Podobno wieżą nie można było ruszać. Rosyjscy oficjele oczywiście mówili że to poborowi nie byli jeszcze naumiani obsługi czołgu, więc stąd się problemy wzięły. Jak było naprawdę – trudno powiedzieć. Czołg prawdopodobnie nie jest jeszcze ostrzelany i być może jest jeszcze w fazie prototypu. Czy będzie to następny czołg podstawowy rosji? Bardzo możliwe, chodź wygląda drogo i ciekawe to czy rosję będzie na niego stać. Oczywiście nam, jako NATO było by na ręke gdyby taki czołg w ogóle nie powstał. Teraz mamy zagadkę czy nasze czołgi dadzą mu radę? Ile takich czołgów będzie w stanie wyprodukować rosja i w jakim czasie? Pewnie pokażą go na najbliższej paradzie w moskwie „T14 ARMATA – nowa zabawka putina”

4 myśli nt. „T14 ARMATA – nowy rosyjski czołg. Bać się czy nie?”

  1. uranowy pocisk podkalibrowy powinien go przedziurawić na wylot. mało co może się oprzeć bardzo gęstej, uranowej strzałce pędzącej z prędkością powyżej 1.5km/sekundę

Dodaj komentarz