Żule pod sklepem

Denerwują mnie żule pod sklepem. Gapią się na mnie non stop i to tak, jakby chcieli coś złego zrobić mi. Czy wizytówką naszego kraju muszą być pijaki w miejscach publicznych? Co innego wypić pod sklepem pół litra piwa (to jest moim zdaniem OK), a co innego upijać się do nieprzytomności lub do takiego stanu, że jest się przytomny, ale trudno jest porozumieć się z takim osobnikiem (a to jest już totalną degeneracją społeczną). Ci żule spod sklepów do których czasem jeżdżę na zakupy to niestety jest patologia, a nie porządni ludzie, którzy se lubią piwko wypić na świeżym powietrzu z zachowaniem logicznego myślenia. Niesamowicie drażnią mnie takie menele, zero kultury. Nie dość, że się dziwnie na mnie gapią non stop to na dodatek są pijani (zazwyczaj z zachowaną świadomością). Zdjęcie przedstawia żuli z serialu Ranczo, ale wstawiłem je tylko tak dla przykładu.

Dodaj komentarz