Znęcanie się nad dziećmi

Bardzo denerwują mnie niedojebani ludzie, którzy znęcają się nad dziećmi np. biją je za słabe oceny w szkole. Żeby bić za słabe wyniki z nauki to trzeba być psycholem. Na szczęście ja za kiepską naukę nie byłem bity w dzieciństwie, choć uczyłem się słabo. Tu nie chodzi tylko o bicie, ale też o np. krzyczenie na dzieci o byle co. Też jest to cechą ludzi złych. Co prawda nie mam dzieci, ale gdybym miał to bym je zachęcał do nauki, a nie zmuszał i to przemocą. Stanowczo jestem przeciwko znęcaniu się nad dziećmi. Bicie o słabą naukę to nie jest wychowywanie tylko krzywdzenie.

4 thoughts on “Znęcanie się nad dziećmi”

  1. Tu autor wpisu. Zapomniałem jeszcze dodać, że u mnie w podstawówce jak jeszcze uczęszczałem w podstawówce to moją wychowawczynią była ruda wiedźma co na miotle do szkoły przylatywała i opierdalała uczniów o byle co. A na obecną chwilę jest jeszcze gorsza niż kiedyś. Wyżywała i wyżywa się nadal na dzieciach. Swoją drogą – ciekawe. I myślę, że ta nauczycielka, moja była wychowawczyni to myje dupę max. raz na miesiąc. Pamiętam że jak jeszcze chodziłem do podstawówki i chwilę stałem za nią to śmierdziało od niej. Ci, którzy znęcają się nad dziećmi i ci, którzy śmierdzą to są odpady społeczne.

    Z tą wiedźmą to był tylko taki żart, ale to że ta moja była wychowawczyni perfidnie znęca się nad dziećmi to już niestety prawda.

    1. Tu autor wpisu. I to że śmierdziało od niej jak chwilę stałem za nią też prawda. Ciekawe czy rzeczywiście myje dupę maximum raz w miesiącu, ale pewnie tak.

  2. Jak będziesz mieć swoje dzieci to przekonasz się co jest najlepsze. Nagle odkryjesz że niestety jak nie przyłożysz w dupę wychowawczego klapsa, to nie dasz rady nic przetłumaczyć. Sam też jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek znęcania się nad dziećmy, fizycznym czy psychicznym, ale z klapsów i kar nie można robić znęcania. Najgorsze dzieci to są właśnie te które nie dostały żadnego klapsa. Są aroganckie, samolubne, aspołeczne i niezdyscyplinowane. Oni uważają że zawsze mają rację i nie można im uwagi zwracać, są też agresywni. Nie wiedzą co dobre a co złe. Takie „bezstresowe” wychowanie zaleca oczywiście żydo-zachód, aby ludzie tak wychowani przynosili szkodę własnemu społeczeństwu. Ot taka antyludzka polityka

    1. Tu autor hejta: Ja nie robię znęcania się z klapsów i kar za faktyczne złe zachowanie – kary za realne złe postępowanie to popieram. Mam na myśli, by nie karać surowo o byle drobiazgi np. bicie za słabe oceny w szkole.

      Ale klapsy i w ogóle kary za coś, co rzeczywiście jest złe to popieram powiedzmy dzieciak ukradnie komuś coś wartościowego to popieram nawet i klapsy.

      Tylko chodzi mi o to, najprościej mówiąc – by kara była adekwatna do czynu, jeśli nie jest adekwatna to już to jest według mnie znęcanie się nad dziećmi. Bicie dzieci za kiepskie oceny to jest znęcanie się, a za kradzież wartościowej rzeczy to nie.

Dodaj komentarz