Rozbrajanie ludzi w imię „bezpieczeństwa”

Jak w tytule, wkurwia mnie to iż politycy rozbrajają ludzi w imię „ich dobra”, tak tylko nam mówią. I to nie tylko z broni palnej. Czytałem niedawno że na zachodzie Europy rozważane jest ograniczenie sprzedaży noży, a żeby mieć gaz pieprzowy to trzeba mieć pozwolenie, jak w Polsce na broń.. A wystarczy popatrzeć na lewackich polityków czy aktywistów, którzy pragną zabrać nam broń – sami mają dobrze uzbrojonych ochroniarzy. Tak więc, nie wierzcie, że będziecie bezpieczniejsi, jak się z Was będzie robiło ofiary (w czym każdy lewak jest specjalistą). Wyobraźcie sobie, że idziecie drogą i duży agresywny pies wyskakuje. Macie gaz, psiukacie mu w pysk i się obroniliście. Mi już kilka razy gaz pieprzowy pomógł, gdyby nie on to zapewne zostałbym pogryziony i trafiłbym do szpitala. A co do broni palnej to niedawno na YT widziałem filmik jak Janusz Korwin-Mikke mówił: „gdyby przed II wojną w Polsce prawie każdy miał 9mm, a co 10 osoba karabin, to wojna by trwała krócej i mniej ludzi by zginęło”. A masowe strzelaniny w USA, gdzie broń jest powszechna? Nie mówię, że tak jest, ale możliwe, że lewackie media po prostu sobie wymyślają jakieś strzelaniny by nastraszyć ludzi i znaleźć dobry argument jak rozbroić ludzi. To niewolnikom nie wolno mieć broni, by nie mogli walczyć w swoją wolność. NWO jest wdrażane w każdym kraju w którym ma władzę lewica. Dość niewoli i wyzysku. Mam wielką nadzieję, że ten Korwin wygra wybory i da nam wolność i zaradność.

Jedna myśl nt. „Rozbrajanie ludzi w imię „bezpieczeństwa””

  1. Tak! Oby wreszcie prawica wygrała. Korwin, Ruch Narodowy, Braun czy Marzec! Odsunąć to lewactwo i ukarać za wszystko co nam zrobili!

Dodaj komentarz